Zapraszamy do zapoznania się z relacją Kingi z wyjazdu Harambee. Ostatni weekend dla wspólnoty „Miasto na Górze” był próbą siły i wiary. Zaczęło się od trudnych doświadczeń. „Zaraz po koncercie Arkadio, córka zadzwoniła do mnie, żebym przyjechał jak najszybciej. Mój zięć wylądował w szpitalu. Lekarze powiedzieli, że stężenie tlenku węgla (czadu) w jego organiźmie było tak wysokie, że nie dawali mu szans przeżycia” – wspomina Bogdan, współorganizator koncertu „Pasja Rewelacja”. Kacper wyszedł z tego cało. |